onet.pl PATRONAT
Pasjonat
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Klub Ludzi z Pasją

Powr�t
CELESTYNA

Życie bez pasji nie ma sensu, bo po co wtedy cokolwiek robić… Podróże są jak powietrze, bez nich ciężko żyć, trudno się oddycha. Nie wyobrażam sobie życia bez kilkudniowych wypadów czy to gdzieś w Polsce czy za granicę. Pasję podróżniczą łączę razem z pasją motocyklową i kibicowską, jestem fanką FMX, rajdów terenowych i wszystkiego co ma związek z motocyklami terenowymi oraz crossami. Podróżowałam od dziecka, najpierw za sprawą rodziców, którzy na każde wakacje starali się mnie i mojego brata zabierać w różne miejsca na całym świecie, dzięki czemu odwiedziliśmy większość państw europejskich, Stany Zjednoczone, Egipt, Turcję, Tunezję, a potem sama postanowiłam kontynuować zamiłowanie do podróży i dwukrotnie odwiedziłam Amerykę Południową. Aktualnie moje podróże wiążą się ściśle z zawodami motocyklowymi rozgrywanymi w różnych zakątkach świata. Zaczęło się od wyjazdów do Hiszpanii na finał Red Bull X-Fighters w Madrycie, dzięki czemu miałam okazję poznać Madryt a potem pojeździć po Hiszpanii, były też zawody FMX w Czechach. Ale podróż która zapadła mi w pamięci najbardziej i będę ją wspominać do końca życia, będą chyba dwie wycieczki do Ameryki Południowej na Rajd Dakar. Za pierwszym razem w 2009 roku, byłam tylko w Argentynie, przejechałam samochodem ponad 10 tyś kilometrów, praktycznie przez wszystkie prowincje tego przepięknego kraju. W styczniu tego roku poza Argentyną, spędziłam też kilka dni w Chile, co nie dane było mi rok wcześniej. Nie dość że mam okazję poznawać nowe kraje, poznać niesamowitych ludzi to mogę jednocześnie śledzić zawody, bez których podobnie jak bez podróży nie wyobrażam sobie życia. Na te wakacje planuję ponownie Hiszpanię (kocham ten kraj ponad wszystko ;), chcę zaliczyć dwie imprezy, Red Bull X-Fighters w Madrycie i Baja Aragon Espana w Zaragozie, no i potem może polecieć jeszcze na kilka dni do Lizbony, albo pojeździć po Hiszpanii, nadal jest tam dla mnie wiele miejsc do odkrycia. Mam wiele planów i marzeń, które realizuję w miarę możliwości, marzy mi się jeszcze Rally dos Sertões w Brazylii i motocyklowa wyprawa do Maroka (mam nadzieję że w marcu 2011) i wiele wiele innych…

Powr�t