onet.pl PATRONAT
Pasjonat
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Klub Ludzi z Pasją

Powr�t
AXSAS
Witajcie. Na imię mam Artur, pseudonim internetowy Axsas. Pochodzę z niewielkiego miasteczka niedaleko Poznania. Mam 23 lata.
Otaczają mnie ludzie pełni pasji. Tata interesuje się genealogią, stworzył drzewo genealogiczne na ponad 500 osób. Kuzynka lubi podróże, kąpiele wśród lodu, wspinaczkę i tworzenie dzieł sztuki. Natomiast kuzyn trenuje muay thai i taekwondo.
Mam w życiu wiele pasji: jedne większe, jedne mniejsze - mimo to gdy nadarza się okazja, staram się rozwijać wszystkie. Nie opiszę ich wszystkich, przedstawię tylko te najważniejsze.

Rozmowa: Jest to moja największa pasja. Pozwala poznawać nowych ludzi, pomaga spełnić moje marzenia. Możliwość porozumiewania się z innymi jest największym darem. Niestety nie każdy człowiek to pojmuje, dlatego są wojny i wszechobecna przemoc. A wystarczy zwykła, ale szczera rozmowa, wystarczy tylko chcieć. Z osobą którą najchętniej rozmawiałem był mój dziadek (niestety zmarł w lutym). Potrafiłem słuchać go godzinami. Opowiadał przede wszystkim o wojnie. Wojna się zaczęła kiedy miał 11 lat. Razem z rodziną został wywieziony do Niemiec do pracy. Miał szczęście, że trafił na dobrego gospodarza. Jako dziecko widział wiele, był niezwykle ciekawski i wpadał w tarapaty. Obecnie ja staram się przekazywać te opowieści opowieści dalej (siostrzeńcowi).
Obecnie sporo czasu spędzam na serwisach internetowych. Najczęściej są to gry online z możliwością rozmowy na czacie lub forum. Z racji, że potrafię rozmawiać z ludźmi (przynajmniej tak twierdzą inni) zajmowałem się udzielaniem pomocy innym graczom. Dzięki temu poznałem wiele osób które pomogły mi spełnić niektóre marzenia.

Podróże: Uwielbiam podróżować. Niestety choroba nie pozwala mi zobaczyć wielu rzeczy (nie wszędzie wjadę na wózku). Mimo to staram się by zobaczyć tyle ile się da. Pomaga mi w tym rodzina, przyjaciele oraz internetowi koledzy. Jako dziecko miałem listę miejsc które chcę najbardziej zobaczyć. Lista składała się wtedy z 4 miast: Gdańsk, Kraków, Praga i Paryż. Udało się odwiedzić pierwsze 3 (2005 Kraków, 2006 Gdańsk, 2008 Praga). Gdańsk i Kraków odwiedziłem dzięki kolegom z internetu, nigdy wcześniej się z nimi nie widziałem na żywo. Pojechałem tam w ciemno, oni załatwiali kwaterunek (w Krakowie oddano nam nawet do dyspozycji cały dom, a sami właściciele pojechali na pielgrzymkę). Obecnie lista się znacznie poszerzyła. Między innymi są tu teraz: Amazonia, Japonia, Mont Saint-Michel i Rzym. Jednak zdaję sobie, że jest to trudne do spełnienia, mimo to będę próbował.

Książki: Miłość do książek zaczęła się żmudnie i opornie. Dość późno nauczyłem się czytać (miałem 8-9 lat), głównie z lenistwa. Mama, która jest bibliotekarką w szkole podstawowej, stała nade mną godzinami i kazała czytać. W pewnym momencie miała dość i powiedziała, że nie nie będzie mi czytała, ani programu telewizyjnego, ani ulubionej książki o dinozaurach. I takim sposobem program telewizyjny stał się materiałem dydaktycznym. Od tego czasu przeczytałem setkę książek, obecnie jednak w moim mieście są problemy z dostaniem dobrej książki. Zacząłem kupować przez internet i tracę mnóstwo pieniędzy na moją pasję (a tych z renty mam niewiele). Zazwyczaj są to książki fantazy, kryminały i przygodowe; jednak nie gardzę też innymi dziełami.
Ostatnio zakochałem się w sadze - "Pieśń lodu i ognia" - George’a R. R. Martina. Na razie powstały 4 tomy na 7 planowanych. Niby fantazy, ale pokazuje machinę władzy. Jest miłość, jest krew, jest zdrada, jest honor, jest tajemnica i walka o tron. Postacie mocno rozwinięte na poziomie Tolkiena, ale bez takich opisów przyrody (co akurat i tak by tu nie pasowało). Przez cały czas trzyma równy poziom, czego o innych sagach poza "Władcą Pierścienia" nie można powiedzieć.
Niedługo powstanie też serial na podstawie 1 tomu (chyba dla HBO) z Seanem Beanem tym od Boromira.

Film: Kolejna wielka pasja. Staram się oglądać każdą nowość. Gatunek nie jest ważny, bo w każdym z nich mam jakiś ulubiony film. Mimo to najbardziej cenię dramaty wojenne, przygodowe, filmy kostiumowe i spaghetti westerny (szczególnie z Clintem Eastwodem).
Niestety obecne filmy to przerost formy nad treścią i nad tym ubolewam. Teraz liczą efekty a nie aktorstwo, mogli by to wypośrodkować.

Są jeszcze inne pasje: Muzyka, jedzenie i oglądanie wszelkiego rodzaju sportów.
Trochę się rozpisałem, ale jestem usatysfakcjonowany tym że mogłem się z wami podzielić swoimi pasjami.

Pozdrawiam.
Powr�t