onet.pl PATRONAT
Pasjonat
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Klub Ludzi z Pasją

Powr�t
BOHUN

Od kilkunastu lat interesuję się wydarzeniami związanymi z historią II wojny światowej oraz w szczególności fortyfikacjami czyli tzw. bunkrami, twierdzami, ruinami zamków,byłymi fabrykami itp. Zwiedziłem i spenetrowałem ponad 100 takich obiektów w Polsce, Czechach i Niemczech. Od dziecka interesowały mnie różne " dziwne budowle ". Tak na poważnie takimi obiektami zacząłem interesować się od mojej pierwszej wyprawy w 1996 roku na Międzyrzecki Rejon Umocniony.

Szczególny dreszczyk emocji budzą podziemne korytarze. Dla mnie to taki podziemny świat. Wyprawa do podziemi na kilka dni dostarcza niezwykłych przeżyć. Wydaje się, jakby tam czas zatrzymał się w miejscu. Jak zgasisz latarkę to ogarnie Cię idealna ciemność i cisza. Przygodę z podziemnym światem rozpoczyna się od penetracji. Z czasem jednak zwiedzanie zostaje zastąpione eksploracją, czyli odkrywaniem niedostępnych rejonów. Największy urok mają samotne wyprawy. Będąc samemu w podziemiach przezywa się zdecydowanie inny stan ducha. Jest bowiem czas na kompletne wyciszenie i oderwanie się od rzeczywistości. Wracam wielokrotnie do obiektów i podziemi MRU dla własnej przyjemności i aby pokazać je znajomym. Trudno powiedzieć, czy nie jest to też ucieczka przed szarą rzeczywistością. Dla mnie MRU to coś więcej niż militarny zabytek. to także miejsce poznawania historii. Szkoda tylko, że coraz mniej zostaje z wyposażenia. Bo niby co innego jak nie wyposażenie mówi o codziennym życiu żołnierza w bunkrze?. Dla mnie liczy się każdy szczegół - dla większości najmniej istotny i niewarty poznania. Potem były obiekty " Wału Pomorskiego ", " Pozycji Środkowej Odry " i tak zostało do dziś.

W Polsce możemy podziwiać budowle polskie, rosyjskie, pruskie, austro-węgierskie, francuskie, niemieckie, radzieckie, zbudowane przez zakony krzyżackie i templariuszy. Jest co podziwiać. Polecam m.in. ruiny zamku Krzyżackiego z XIV wieku w Radzyniu Chełmińskim, kwaterę Adolfa Hitlera " Wilczy Szaniec " w Gierłoży, ruiny poniemieckiej torpedowni w Gdyni, powojenne Baterie Artylerii Stałej ( na Helu i Gdyni zachowały się nawet armaty ) itp. Uwielbiam także opuszczone obiekty. Największe wrażenie zrobił na mnie kombinat chemiczny DAG - Alfred Nobel-Dynamit Aktien Gesellschaft Christianstadt w Krzystkowicach i opuszczone miasto dawnej bazy Armii radzieckiej w Kłominie ( dawniej Gródek ). Największe zadowolenie daje jak ktoś docenia Twoją pasję. Byłem kilka lat temu bohaterem jednego z reportaży w " Wizjerze TVN ", poświęconemu mojemu hobby, o mojej pasji pisano też w " Głosie Wielkopolskim " i " Przewodniku Katolickim ". Napisałem także kilkanaście artykułów na ten temat, które ukazaly się w gazetach polonijnych w Australii, Egipcie, na Białorusi i USA.

Zapraszam do obejrzenia moich niektorych zdjęć na stronach: www.muzeumwp.pl w dziale wirtualne wystawy i www.garnek.pl/bohun73. Tyle w skrócie. Kontakt do mnie: bohun73@onet.eu.

Powr�t