onet.pl PATRONAT
Pasjonat
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Klub Ludzi z Pasją

Powr�t
MONIKA
Pasja jest dla mnie najważniejsza w życiu. Sprawia, że czuję się wartościowa i silniejsza psychicznie. Dzięki niej realizuje się w tym, co kocham i co pozwala mi, choć przez chwilę, poczuć się szczęśliwą. Sprawia, że zaczynam realnie wierzyć w spełnienie moich najskrytszych marzeń, jest poza tym motorem napędowym, mobilizującym mnie do dalszego działania. Poświęcając jej każdą swą wolną chwilę nabieram energii, by konsekwentnie realizować wyznaczone sobie wcześniej cele. Odczuwam intensywniej, dostrzegam więcej szczegółów, staram się zrozumieć istotę człowieczeństwa i – co najważniejsze – odnajduje swoje własne miejsce w świecie. Pasja kształtuje moją osobowość, rzeźbi charakter i wygładza usposobienie. Pozwala odnaleźć sens w życiu, które wcześniej wydawało się jego pozbawione, mdłe i nijakie. Mimo, że mam dopiero 16 lat, to wiem jak to jest znaleźć się na dnie, pod kreską. Wiem, jak to jest czuć się odrzuconym przez środowisko, w którym się żyje, samotnym i nic nie wartym. To uczucie jest podłe, to przez nie czarne nasienie smutku rozprzestrzenia się w sercu niczym chwasty. Zdołałam jednak wstać. Wyrwałam chwasty z korzeniami i choć serce jest jeszcze trochę podrażnione, to wiem, że czas leczy rany. I wbrew pozorom podnieść się po upadku nie pomógł mi żaden człowiek, który niespodziewanie znalazł się na mojej drodze – takiego człowieka nie było. To była właśnie pasja. Pogrążając się w niej bezgranicznie, zatracając wręcz, zrozumiałam ile naprawdę jestem warta, określiłam swój stosunek do świata i teraz już wiem, jakie jest w nim moje miejsce. Pasja jest rzeczą w życiu ogromnie ważną, gdyż rozwija naszą duszę i podnosi samoocenę. Nie uciekajmy przed nią, znajdźmy ją i w miarę możliwości – oddajmy się jej. Niewiarygodne, ile potrafi zdziałać…

Moją pasją jest tworzenie własnych tekstów prozatorskich. Kocham pisać, przelewać na papier swoje myśli i uczucia, fantazje i wyobrażenia. Mój umysł jest niesamowity w snuciu różnorakich historii i opowieści. Kiedyś nie wiedziałam, w jaki sposób to wykorzystać, myślałam, że jeśli się z tym ujawnię, to ludzie mnie odtrącą. Gdy zaczęłam dorastać zrozumiałam, że talent (jak to wielu określa) ma tylko jedno ujście – w całkowitym zatraceniu się w tym, co się kocha i uwielbia. Piszę oczywiście amatorsko, jednak marzę o tym, by stworzyć kiedyś arcydzieło rangi międzynarodowej, by wydać własną książkę. Na dzień dzisiejszy kształcę się i uczę, wiem, że jeszcze dużo, oj dużo pracy przede mną. Ale się nie zniechęcam, jestem świadoma własnych możliwości i pewna, że jeśli uparcie będę pogłębiać pasję i dążyć do spełnienia marzeń, to się uda. Ach… uwielbiam siadać przed ekranem komputera, mając pod ręką żółty kubek z malinową herbatą i stukając w klawisze, kreować baśniowe i te całkiem realne światy, tworzyć bohaterów i z kolorowych nici tkać ich historie… Fantastyczne uczucie, gdy patrzysz jak stron przybywa i przybywa… Tak. Pisanie to niewątpliwie największy dar, jaki mogłam dostać od Boga, jeśli takowy rzeczywiście istnieje i jestem za niego wdzięczna niebiosom!

Prawie tak samo jak pisanie kocham czytanie. Pogrążanie się w dobrej literaturze to czynność, którą potrafię nieraz wykonywać przez całe dnie, przez kilka godzin bez przerwy. Książki to moi najwięksi przyjaciele, to w nich szukam pocieszenia i rady. Największym życiowym nieszczęściem byłoby dla mnie pozbawienie możliwości czytania. Rodzice często mi powtarzali, że książki kocham bardziej niż ludzi… Może to i prawda? One nie są obłudne, nie ranią tak, jak niektórzy. I sprawią, że żyje wielokrotnie, że marzenia (do tej pory niemożliwe) spełniają się w ciągu paru godzin. Wczuwam się w sytuacje bohaterów, przeżywam razem z nimi wszystko to, co przypisał im autor, zagłębiam się w te zdarzenia do tego stopnia, iż powrót do rzeczywistości jest dla mnie niejednokrotnie bardzo bolesny. Dzięki książkom mogę przeżyć tyle wspaniałych historii, wcielać się w najróżniejsze postacie, zwiedzać świat od Ameryki po Azję… Czyż to nie wspaniałe? Poza tym wzbogacam swoje wnętrze i – przy okazji – słownictwo.

Z pasją do czytania wiąże się mój kolejny fetysz, że tak to nazwę. Mianowicie jest nim zainteresowanie kulturą Afryki. Czytam na jej temat wszystko, co wpadnie mi w ręce, kolekcjonuje artykuły prasowe, zbieram wycinki z gazet, przekopuje Internet w poszukiwaniu ciekawych informacji… Ten ląd mnie fascynuje, chcę go poznawać ciągle i ciągle, z każdym dniem pragnę wiedzieć o nim więcej i więcej. Naturalnie marzy mi się kilkuletnia podróż po Afryce w poszukiwaniu tajemniczych plemion i niesamowitych przygód. „Nic takiego nie znajdziemy w historii Afryki, w jej pejzażu. To przestrzeń otwarta, wolna, bezbronna, niczym nie ograniczona, nieskrępowana.” – to słowa Ryszarda Kapuścińskiego. Właśnie za to pokochałam Afrykę.

Jak każdy, mam poza tym jeszcze wiele innych zainteresowań, ale… to już nie są pasje. To są przyjemne sposoby na spędzanie wolnego czasu, nie porywają mnie jednak tak bardzo, jak powyższe. Myślę, że mogłabym się bez nich obejść, a bez moich „małych miłości” nie byłabym tym, kim jestem teraz.

Pozdrawiam gorąco wszystkich pasjonatów, w szczególności panią Beatę!

„Nie ma końca. Nie ma początku. Jest tylko niezaspokojona pasja życia.” / Fellini
Powr�t