onet.pl PATRONAT
Listy w skrzynce
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Listy

Powr�t
Być niewolnikiem własnego wyboru
.
Witam , jestem w połowie czytania twojej książki W dżungli zdrowia i tak jestem zakręcony twoimi radami i tym co piszesz o żywności ogólnie spożywanej że pozwoliłem sobie na krótką uwagę . To że żywność ogólnie kupowana i spożywana jest śmieciem to podejrzewałem od dawna gdyż staram się jeść w miarę nazwijmy to zdrowo , ale że az w takim procencie jest smieciem to dociera do mnie od paru dni i przeraża mnie myśl że za bardzo zaczynam zwracać uwagę na wszystko co związane jest z odżywianiem. Nie chciałbym stać się jakimś robotem , którego egzystencja polega tylko na kontrolowaniu tego co spożywam , wiesz dajesz wartościowe rady , ale żeby w dzisiejszych czasach żyć tak eko trzeba by samemu wszystko produkować , a sama wiesz że to nie wykonalne , sama nie masz pewności że produkty ,których używasz do twoich posiłków są eko. piszesz że jesteś szczęśliwa w nowym życiu, zastanawiam się jak osoba , która w przeszłości brała z życia to co nalepsze zmienia sie do tego stopnia że wydaje się być niewolnikiem własnego wyboru .
Też tak jak ty jestem przeciwnikiem chemii , ale jak nieraz trzeba podać dziecku atybiotyk to co zrobisz. Wracając do treści .. według mnie trzeba zneleżśc do wszystkiego zdrowy dystans bo inaczej zbzikujemy w gąszczu porad i przykazów . Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia . Janek z Legnicy




ODPOWIADAM:

Wiesz co, patrząc na to z takiej perspektywy, każdy jest niewolnikiem JAKIEGOŚ wyboru. Niezależnie od tego jaki on jest.

Ja wybrałam tylko tyle, że chcę być zdrowa i chcę dostarczać mojemu organizmowi tylko to, co będzie dla niego przydatne. Dlatego całkowicie zrezygnowałam ze śmieciowego jedzenia i wszystkiego, w czym są chemiczne dodatki – takie jak syrop glukozowo-fruktozowy, regulatory kwasowości, zagęstniacze, przeciwtleniacze i podobne. A są praktycznie we wszystkich gotowych daniach, które są sprzedawane w sklepach.

Mam właściwie poczucie, że dopiero teraz odzyskałam wolność, bo mam wiedzę, z której bierze się możliwość dokonania wyboru. A świadome podejmowanie decyzji to jest właśnie wolność.
Jakie to jest ograniczenie? Kiedy stoisz między dwoma jeziorami – jedno jest czyste, a drugie brudne, czy czujesz się ograniczony decyzją, że chcesz pić tylko z czystego? Chyba nie. Ja tak się właśnie czuję.

Robię zakupy w zwykłym sklepie, tyle że na innych półkach. Kupuję brązowy ryż, kaszę pęczak i jaglaną, soczewicę, suszoną fasolę i ciecierzycę. Gotuję z nich proste dania. Dzisiaj na przykład zrobiłam gołąbki z kasza gryczaną, grzybami i świeżą kolendrą. To jest moja wolność – dzisiaj zdrowo jem po to, żeby jutro też być zdrowa.

Powr�t