onet.pl PATRONAT
Treść wywiadu
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Kufer z wywiadami

Powr�t
REWIA - sierpień 2011

Kiedy postanowiła Pani: „będę zwiedzać świat i pisać o tym książki”

To raczej było przeznaczenie, a nie decyzja. Ciągnęło mnie w tę strone tak mocno, że nie mogłam się oprzeć. Czułam do tego taka pasję i namiętność, że nie wyobrażałam sobie bez tego zycia. Wiedziałam, że robiłabym to nawet wtedy, gdybym na co dzień zajmowała się czymś zupełnie innym.

W Amazonii żyje Pani jak tamtejsi Indianie, miesiąc lub dłużej.

Najpierw pytam wodza wioski czy pozwoli mi tam zostać. Uczę się indiańskiego zycia i patrzenia na świat. Staram się zrozumieć jak to jest być jedną z nich. Jem to samo, co Indianie - surowe larwy, mrówki, pieczonego węża, kajmana, zupę z małpy. Nie odmawiam bo jestem ciekawa, a poza tym czasem jestem po prostu przeraźliwie głodna. Kąpię się w rzece z piraniami, wiosłuję przez wiele godzin albo przedzieram się przez dziewiczą dżunglę.

Co takiego jest w kulturze indian amazońskich, że od lat jeździ Pani do nich?

Indianie nie znają kłamstw i hipokryzji, ktore w naszym świecie sa na porzadku dziennym – w reklamach czy polityce. Pieniądze nie mają dla nich wartości. W ogóle! Kiedy raz zapłaciłam Indianinowi za coś banknotami spojrzał na „obrazki” i wrzucił do ognia jako rozpałkę.

Zapewne często słyszy Pani pytanie o to czy nie boi się podróżować sama?

Podróżuje do Amazonii od ponad 20 lat i nigdy nic złego mnie nie spotkało. Ważne jest pozytywne nastawienie i życzliwy uśmiech. Ludzie to odwzajemniają. Nauczyłam się też nie oceniac mieszkańców Afryki, Azji czy Ameryki Południowej europejskimi kategoriami; nie oceniam czy ktos jest biedny czy bogaty, czysty czy brudny, biore go takim jaki jest, i mam wrazenie, ze poniewaz jestem w stanie instynktownie myslec w taki sposób, oni to czują i akceptują mnie .

Ale chyba nie obyło się bez przygód?

Tak, pewnego razu Indianie chcieli mnie sprzedać. Jeden z wodzów Indian Yanomami miał niebieskie oczy. Jego zony i dzieci były czarnowłose i czarnookie, a on pragnął mieć żonę o niebieskich oczach, żeby jego dzieci też takie były. Różni Indianie szukali więc dla niego żony. Nie wiedziałam wtedy, że moi przewodnicy tez o tym wiedzą. Dotarliśmy do wioski, wskazano mi szalas z lisci palmowych. Położyłam się spać, ale w nocy budziła mnie przerażająca burza i ulewa. I nagle w ciemności dostrzegłam kryjącą się tam postać. Nie miałam broni. Co mogłam zrobić? Jedyne, co mi przyszło do głowy, to śpiewac na cały głos. I ryknęłam w amazońską noc piosenkę Franka Sinatry „Strangers in the Night”. Postać znikła. O świcie przewodnicy w pośpiechu spakowali łódź i odplynęlismy. Dopiero wtedy dowiedziałam się po co mnie tam przywieźli. Na szczęście wódz stwierdził, że jestem zbyt hałaśliwa, żeby zostać jego żoną.

Z Ameryki Południowej przywiozła Pani zwyczaj picia yerba mate.

Nauczyłam się ja pić w Paragwaju. Yerba mate to rodzaj ziół pochodzących z ostrokrzewu paragwajskiego. Działają pobudzająco na ciało i duszę. Codziennie rano, kiedy siadam do pisania nowej książki, wypijam litr gorącego naparu. I muszę od razu wyjasnic, ze nie wypijam litra od razu, tylko przez kilka godzin dolewam gorącej wody do kubka z yerba mate.

Teraz planuje Pani podróż do ..?

Za kilka dni lecę do Chin! Nie mogę się doczekać. Najstarsza cywilizacja świata, w której wynaleziono kompas, papier, druk i lody!

Powr�t